Absolwenci UWM 2022: Przemysław Piotrowski piosenką żegna się ze studenckimi czasami

Fot. materiały prasowe
Od niedawna Przemysław Piotrowski jest magistrem prawa na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Znacznie dłużej: człowiekiem z wielką muzyczną pasją. Absolwent UWM postanowił pożegnać się ze studenckimi czasami w nietypowy sposób. Nagrał piosenkę!

– Piosenką „Molo” pożegnał się pan ze studiami na Wydziale Prawa i Administracji UWM. Jaki to był czas?

– To był czas wyzwań, wyrzeczeń, ale i dobrej zabawy, wychodzę z założenia, że przy dobrej organizacji można mieć czas na wszystko. Obowiązki studenckie nigdy nie przeszkodziły mi w realizacji moich hobbystycznych zamiarów, ponadto tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że można, a nawet i trzeba wymagać od siebie jak najwięcej. Z tym sloganem uczyłem się do egzaminów i kolokwiów, przyjeżdżałem do swojego rodzinnego miasta, by spędzić weekend z rodziną i przyjaciółmi, z tym hasłem znajdowałem też czas na sport czy właśnie muzykę: pisanie tekstów, słuchanie piosenek, koncerty, nagrywanie i planowanie autorskich utworów.

 

–  Jaki był temat pańskiej pracy magisterskiej? Czy należy go traktować jako zapowiedź pana zainteresowań zawodowych?

 – Tematem mojej pracy magisterskiej były klauzule abuzywne w umowach kredytowych przeliczanych do walut obcych. Podjąłem się tematu kredytów waloryzowanych, z uwagi na fakt ich popularności w ostatnim czasie, powstałej na skutek różnorodności w linii orzeczniczej czy to polskich sądów powszechnych, Sądu Najwyższego czy też Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

 

–  Czy to zapowiedź pana zainteresowań zawodowych?

 – Temat ten, nie jest jedynym, który interesuje mnie w prawie, gdyż upodobałem sobie również prawo autorskie, rodzinne czy karne, a więc ciężko na tę chwilę stwierdzić, czy w przyszłości będę zajmował się tylko tematem prawa bankowego, finansowego czy cywilnego.

 

– Skąd wziął się pomysł na „Molo”?

– Pomysł na realizację „Mola” powstał po jednym z pierwszych wyjść grupowych po przerwie spowodowanej pandemią. Po zajęciach z prawa nieruchomości, mając z tyłu głowy fakt, że zaraz kończy się okres studiowania, udaliśmy się na plażę kortowską i molo, gdzie przesiedzieliśmy wspólnie do wieczora. Nazajutrz wpadłem na pomysł, by zrobić piosenkę, w której tematem refrenu byłby po prostu ten dzień. Uznałem to za ciekawą inicjatywę, która będzie pamiątką na całe życie, tym bardziej koniecznym było nagranie klipu właśnie w tym miejscu, które było inspiracją do stworzenia utworu. Dzięki zaangażowaniu kolegów i koleżanek z grupy, którzy wzięli udział w teledysku, determinacji producenta Feliepe oraz wsparcia kolegi Jinx'a, który zrobił klip na najwyższym poziomie, udało się uzyskać efekt, który możemy teraz razem oglądać.

 

 

– Muzyka jest obecna w pana życiu od jakiegoś czasu…

– Zgadza się, muzyka towarzyszyła mi już od szkoły podstawowej. Po lekcji muzyki nauczycielka zaproponowała mi dołączenie do szkolnego chóru. Po jednym ze szkolnych konkursów, na których miałem przydzieloną solową partię, zauważyła mnie z kolei jurorka, pani Magda Sinoff, która zaprosiła mnie do swojej grupy wokalnej przy Miejskim Domu Kultury w Łomży. Później w czasach gimnazjalno-licealnych przepisałem się do Regionalnego Ośrodka Kultury na zajęcia solowe do pani Agnieszki Żemek-Pawczyńskiej.

 

– Jedni ludzie w czasie studiów odnajdują pasję, inni ją porzucają. Jak pan zawalczył o swoją?

– Po rozpoczęciu przygody studenckiej w Olsztynie, w poszukiwaniu instrumentalistów do wspólnego grania, napisałem post na facebookowym profilu „Spotted Olsztyn”. Odezwał się do mnie Kamil Mikuła z zespołu Loka, zapoznając mnie ze składem Popovacula. Koncertowaliśmy razem i nagraliśmy singiel pt. „Lustro”. Trzy lata temu, po zakończeniu współpracy z kapelą, grałem ze swoim przyjacielem Pawłem Wiskim w jednej z łomżyńskich knajp. Wtedy poznałem Marcina Fabiszewskiego, który będąc raperem i autorem tekstów, ma na swoim koncie kilkaset utworów. Marcin wyszedł z inicjatywą stworzenia czegoś autorskiego. Tworzymy więc utwory, które czekają w szufladzie na swoją kolej.

 

 

– Czekanie kojarzy się z biernością, a pan jednak podejmuje kolejne wyzwania...

– W tym roku, w celach promocyjnych, mając z tyłu głowy autorskie utwory, postanowiłem wziąć udział w programie „Szansa na sukces”. Zostałem wyróżniony przez zespół Myslovitz za wykonanie piosenki „Mieć czy być”.

 

– Studia zakończone, teledysk nagrany. Przed panem decyzje dotyczące przyszłości: czy już wie pan, gdzie spotkamy Przemysława Piotrowskiego za 5 czy 10 lat?

– Nigdy nie wiadomo, co przyniesie jutrzejszy dzień. Jeżeli moje działania miałyby mnie gdzieś zaprowadzić, to chciałbym, by w tygodniu prowadziły mnie do pracy, w której mógłbym pomagać ludziom. Po pracy chciałbym spędzać czas z rodziną, ciesząc się wspólnymi chwilami, natomiast weekendy... na scenie, gdzie mógłbym dzielić się tymi pięknymi muzycznymi emocjami z innymi osobami.

 

dbp

 

Zapraszamy tegorocznych absolwentów UWM na łamy "Wiadomości Uniwersyteckich". Jeśli chcecie opowiedzieć o temacie swojej pracy dyplomowej, nietypowych zainteresowaniach i planach na przyszłość - prosimy o kontakt.

wiadomosci@uwm.edu.pl

daria.bruszewska@uwm.edu.pl

 

Tematem wakacyjnego wydania "Wiadomości Uniwersyteckich" jest potencjał turystyczny Warmii i Mazur. Porozmawialiśmy o nim z naukowcami z naszego Uniwersytetu, którzy stawiają diagnozy i proponują konkretne rozwiązania z myślą o rozwoju regionu. W najnowszych "Wiadomościach..." piszemy także o grantach dla badaczy z UWM, o konsekwencjach, jakie miało zniszczenie ukraińskiego Narodowego Banku Genów Roślin, oraz o przyszłości żywności. Czy będzie ona pochodziła z drukarki 3D?

Poza tym przypominamy także o wydarzeniach, którymi żyła społeczność naszego Uniwersytetu w ostatnich tygodniach: od dnia otwartego UWM, przez Święto Uniwersytetu, aż do Kortowiady.

Sporo miejsca poświęcamy, oczywiście, sukcesom naszych studentów i pracowników.

Zapraszamy do lektury e-wydania!