Z agend ACK: Pierwszy Rajd Myśliwski Akademickiego Klubu Turystycznego

Fani turystycznych wędrówek zgrupowani w Akademickim Klubie Turystycznym wyruszyli w trasę, by odwiedzić myśliwych z Akademickiego Koła Łowieckiego „Darz Bór” w ich ostoi w Łężanach. Relację z tego wydarzenia przygotował Filip Mazur, organizator rajdu.

Śmiałkowie z AKT Olsztyn w towarzystwie nieustraszonego Jajnika wyruszyli pociągiem do Górowa w sobotę jeszcze przed 9 rano. Mimo zapewnień synoptyków, chwilę po wyjściu na peron zaczął padać deszcz. Taki najgorszy rodzaj deszczu, który siąpi ciut, ale długo, powoli i stabilnie mocząc wszystko. Jednak jak na AKT-owców przystało, bez zbędnej zwłoki wyruszyli w drogę. Warto nadmienić, że nasi wspaniałomyślni koledzy myśliwi, w osobie kol. Mariusza Jakubowskiego, od samego początku ułatwili nam zadanie, zabierając nam co cięższe bagaże, żebyśmy szli praktycznie na lekko.

Początek trasy wiódł asfaltową drogą do Bęsi, gdzie nastąpiło zaprowiantowanie i dosłownie moment później konsumpcja. Była ona o tyle przyjemna, że przestało padać i udało się do celów piknikowania przejąć wielkie schody wejściowe do Pałacu rodziny Stockhausen, sięgającego 1730 roku (obecnie zrujnowany i częściowo zawalony). Na tyłach gmachu zaobserwowaliśmy ule, częściowo zamieszkałe przez pszczele rodziny. Z racji duchoty panującej dookoła, robotnice dzielnie wentylowały swoje domy, machając skrzydełkami przy wylotkach.

Po posileniu się poszliśmy obejrzeć znajdujący się tuż obok wiatrak holenderski i następnie wyruszyliśmy dalej. Kolejny etap trasy prowadził wąską betonową drogą między polami i byłymi PGR-ami, obecnie osadami: Wólka i Oterki. Tam też, przy pomocy lornetki, udało się wypatrzyć w oddali sarnę. Minąwszy pola, weszliśmy do lasu i poruszając się tzw. Szeroką Drogą, co pewien czas natrafialiśmy na tropy różnych zwierząt łownych, głównie jeleni i saren. Czy to z powodu dziennej pory, czy z powodu towarzyszącego nam psiaka, nic poza tropami nie udało się wypatrzyć. Mijaliśmy ambony przy korytarzach migracyjnych zwierzyny, miejsce gdzie rośnie czosnek niedźwiedzi, weszliśmy na jedno drzewo i ostatecznie po 15 km dotarliśmy do Łężan.

fot. Archiwum AKT
 
Po krótkim przywitaniu z myśliwymi i zostawieniu rzeczy, ruszyliśmy do Łężańskiego Pałacu rodziny Fisher-Lossainen, zabytku znajdującego się pod opieką naszego uniwersytetu. Tu chcielibyśmy podziękować Panu Kanclerzowi za wydanie zgody na zwiedzenie Pałacu, ponieważ domyślnie jest on niedostępny dla turystów.
 
Towarzyszył nam Maciej Wojciech, ekspert od lokalnej (i nie tylko) historii, który zgodził się być naszym przewodnikiem po Pałacu. Jak się szybko okazało, kol. Maciej nie dość, że świetnie zna historię Pałacu i rodziny Fisherów, to jeszcze zabrał materiały wizualne w postaci zdjęć do obejrzenia. Ponadto uczestniczył w produkcji filmu „Kamerdyner” z 2018 roku reżyserii Filipa Bajona, kręconego w Pałacu.
 
Tym samym kolejne trzy wspaniałe godziny upłynęły na słuchaniu nie tylko o historii, ale też o ciekawostkach z planu. Pałac okazał się wspaniały, tak samo jak jego otoczenie: była kuchnia, stajnie, kuźnia, szklarnia oraz kaplica. Po tym ogromie wrażeń wróciliśmy wraz z Maciejem do ostoi, gdzie rozbiliśmy obozowisko, rozpaliliśmy ognisko i do późnej nocy bawiliśmy się, śpiewaliśmy, graliśmy na gitarze i wspominaliśmy rajd.
 
Fot. Archiwum AKT
 
Następnego dnia pogoda dopisała i przed powrotem do Olsztyna część z nas zaznała jeszcze kąpieli w pobliskim jeziorze. Woda była cudowna, a aura w dniu powrotu, jak na złość, zapodała 30 stopni i bezchmurne niebo…
 
(...)
 
Może w kolejnych edycjach upolujemy jeszcze jakieś widoki zwierząt, może bardziej imponujące niż sarna ze 300 metrów...
Filip Mazur/Akademicki Klub Turystyczny Olsztyn
 
 
-------------------------------------
 Akademicki Klub Turystyczny w roku akademickim 2021/2022
 
Jeszcze przed wakacjami AKT podsumował swoją działalność w ostatnich miesiącach. W sprawozdaniu przedstawionym na profilu facebookowym wyliczono część aktywności podejmowanych przez agendę Akademickiego Centrum Kultury. Wśród nich:
 
  • 10 rajdów, w tym 63. edycja WaMy,
  • kilkanaście imprez tematycznych, m.in. Wigilia klubowa, Świętego Patryka, Bal Przebierańców, Turniej Łuczański, Bal Agend itp. Średnio raz w miesącu Piątek Śpiewany i Wieczór Planszówkowy,
  • udział w 3 międzymiastówkach, następną organizujemy my w połowie września.

Jeśli chodzi o skład osobowy, to AKT odnotowuje dołączenie czterech nowych stażystów (posiadaczy tzw. małych blach) i dwóch pełnoprawnych członków (z dużymi blachami).

- Nasza grupa zamknięta z 205 osób wzrosła do obecnie 246 - informują przedstawiciele Klubu. - Średnia liczba uczestników podczas zebrań środowych z 5-7 w listopadzie wzrosła do 23-27.
 
Akademicki Klub Turystyczny w ostatnich miesiącach stawiał na budowanie relacji. Nie zapomniano jednak o promocji swoich działaniach i tworzeniu społeczności w social mediach.
 
 - Otwieramy się na inne agendy, coraz częściej naszych klubowiczów można spotkać w innych klubach, a i do nas wita więcej osób z zewnątrz. Nawiązaliśmy też bardzo serdeczne relacje z innymi klubami turystycznymi z całej Polski i planujemy utrzymywać i pielęgnować te relacje, integrując się przy każdej możliwej okazji - relacjonują. I dodają: - Wróciły warsztaty gitarowe przed zebraniami, odżywiliśmy nasze social media, szczególnie główny fanpage i Instagram.
 
Ale najważniejsze pozostaje niezmienne. - Świetnie się bawiliśmy i stworzyliśmy setki wspomnień, które będą nam towarzyszyć w życiu - zapewniają członkowie AKT.
 
Więcej zdjęć i informacji o działalności Akadmeickiego Klubu Turystycznego znajduje się na profilu facebookowym AKT.
 
 red.
 
 
 

Tematem wakacyjnego wydania "Wiadomości Uniwersyteckich" jest potencjał turystyczny Warmii i Mazur. Porozmawialiśmy o nim z naukowcami z naszego Uniwersytetu, którzy stawiają diagnozy i proponują konkretne rozwiązania z myślą o rozwoju regionu. W najnowszych "Wiadomościach..." piszemy także o grantach dla badaczy z UWM, o konsekwencjach, jakie miało zniszczenie ukraińskiego Narodowego Banku Genów Roślin, oraz o przyszłości żywności. Czy będzie ona pochodziła z drukarki 3D?

Poza tym przypominamy także o wydarzeniach, którymi żyła społeczność naszego Uniwersytetu w ostatnich tygodniach: od dnia otwartego UWM, przez Święto Uniwersytetu, aż do Kortowiady.

Sporo miejsca poświęcamy, oczywiście, sukcesom naszych studentów i pracowników.

Zapraszamy do lektury e-wydania!