Na końcu komina zawsze jest dwutlenek węgla

dymiące kominy przemysłowe
Węgiel tej jesieni i zimy przeżywa w Polsce renesans. Że się pali - to wiemy, ale czy da się nim palić ekologicznie? Pytamy o to naukowców UWM zajmujących się ochroną klimatu i energetyką

Dr inż. Kazimierz Warmiński, Katedra Chemii na Wydziale Rolnictwa i Leśnictwa

Przy obecnym stanie techniki nie da się. Spalając węgiel mamy do czynienia z 2 zjawiskami: pierwsze to zanieczyszczenia toksyczne, drugie to emisja dwutlenku węgla.

Zanieczyszczenia toksyczne to pyły powstające w procesie spalania, których głównym składnikiem jest sadza, ale oprócz niej powstają jeszcze tlenki siarki, tlenki azotu i wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA). Elektrownie węglowe, elektrociepłownie i ciepłownie mają filtry, które potrafią wyłapać nawet d 99% tych zanieczyszczeń. Ale nie neutralizują CO2.

Kominy domów mieszkalnych, różnych małych zakładów pracy nie mają filtrów i dym z nich zawierający substancje toksyczne i CO2 uchodzi wprost do atmosfery. Jaka to skala?

Z 1 tony węgla w wyniku spalania powstaje 2-2,5 t, CO2. Nie, to nie pomyłka. W ciągu roku ludzkość emituje do atmosfery 30-40- mld ton CO2. To wszystko w niej zostaje i to wdychamy.

Nauka zna już technologie wychwytujące z procesy spalania CO2, ale to technologie bardzo drogie i na razie niemożliwe do zastosowania na skalę powszechną.

Ekogroszek? Nie na czegoś takiego. To pewien asortyment węgla, który podobno ma nieco mniejszą zawartość siarki. Przedrostek eko to tylko chwyt marketingowy.

Węgiel brunatny? Ma jeszcze więcej siarki i innych zanieczyszczeń niż kamienny, więc jest jeszcze bardziej szkodliwy dla środowiska. Na dodatek ma mniejszą niż on wartość energetyczną, więc trzeba go spalić więcej, a więc wytworzyć jeszcze więcej zanieczyszczeń i CO2.

Elektrownie nim opalne wychwytują te zanieczyszczenia, ale CO2 – nie. Palenie nim w piecach domowych – to przyspieszanie katastrofy cieplarnianej.

Dr hab. inż. Piotr Sołowiej, prof. UWM, kierownik Katedry Elektrotechniki, Energetyki, Elektroniki i Automatyki na Wydziale Nauk Technicznych

Nie da się. Nie ma czegoś takiego, jak ekowęgiel, czyli np. ekogroszek. Produktem spalania węgla jest CO2. Im lepsze spalanie, tym więcej CO2. Przy ograniczonym spalaniu powstaje mniej CO2, ale za to więcej tlenku węgla – śmiertelnej bezwonnej trucizny, a więc też źle.

Nie da się CO2 usunąć ze spalin węglowych. Usuwa się związki siarki i pyły. Instalacje kominowe w domach nie mają filtrów wychwytujących związki siarki i pyły. A zatem ekogroszek, czy nie ekogroszek - spalany daje te same produkty. Nic tu nie pomoże to, że nowoczesne koty centralnego ogrzewania mają regulowany dopływ powietrza. Na końcu komina zawsze jest CO2.

Instalacje do wychwytywania związków siarki i pyłu mają kominy dużych ciepłowni, ale one też emitują do atmosfery CO2.

Czy są jakieś paliwa kopalne czyste?

Tak, to gaz. Ale z wiadomych powodów teraz go jest mało.

Ile energii czerpie Polska z węgla?

Około 80%. Niestety nie da się szybko odejść od węgla. W ostatnich 7-8 latach Polska zamykała kopalnie węgla, bo były nierentowne. Jednocześnie zwiększała import taniego węgla, z Rosji. Jeśli teraz za znaczne pieniądze importujemy węgiel z Kolumbii, Indonezji, Australii, RPA to znaczy, że nawet przy jego obecnych wysokich cenach nie da się szybko wznowić jego wydobycia w zamkniętych kopalniach. Alternatywnym paliwem mógłby być węgiel brunatny, którego mamy w bród, i rozwój jego kopalni. To są jednak kopalnie odkrywkowe i ich budowa, czy chociażby powiększanie, wywołuje zawsze wielkie protesty społeczne. Na rok-półtora przed wyborami żaden rząd się na to nie odważy.

Krajowy plan na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030 zakłada redukcję udziału węgla w produkcji energii elektrycznej do 56-60% i do 21-23% udziału energii z OZE. Już widać, że w obecnej sytuacji politycznej i gospodarczej jest on nierealny. Niemcy, które nie przespały problemu, w 2021 roku z konwencjonalnych źródeł uzyskały 47%. energii elektrycznej. Polska - przypominam 80%.

spisał: Lech Kryszałowicz, fot. Pixabay

Więcej ciekawych informacji znajdziecie w najnowszym wydaniu "Wiadomości Uniwersyteckich" , których tematem przewodnim jest energia. Korzystamy w nich z potencjału intelektualnego naszych
naukowców, aby zapytać, na jakie źródła energii powinniśmy stawiać, żeby nie dopuścić do pogłębiania się kryzysu związanego zarówno z dostawami energii, jak i jej wytwarzaniem.