Oddaję głos tym, których nie słychać

Łukasz Staniszewski
Słuchowisko „Ślady na śniegu” autorstwa Łukasza Staniszewskiego z Radia UWM FM zdobyło Nagrodę im. Ireny i Tadeusza Byrskich na XX Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry”. W tym roku jury oceniało 48 realizacji radiowych oraz 26 produkcji telewizyjnych.

Redaktor Łukasz Staniszewski z Radia UWM FM, pisarz, dramaturg, autor scenariuszy słuchowisk radiowych, z tegorocznej gali XX Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry” wrócił z Nagrodą im. Ireny i Tadeusza Byrskich. Jury konkursowe przyznaje to wyróżnienie dla najlepszego słuchowiska radiowego, przygotowanego w rozgłośniach regionalnych PR. W tym roku za najlepsze słuchowisko, zgłoszone przez Radio Olsztyn uznało „Ślady na śniegu” z tekstem Łukasza Staniszewskiego, w reżyserii Cezarego Ilczyny, z realizacją akustyczną Ryszarda Szmita.

O nagrodzonym słuchowisku opowiada Łukasz Staniszewski.

- Ostatnie miesiące to dla pana ciąg miłych zdarzeń. Pana ostatnia książka "Małe Grozy" zebrała doskonałe recenzje i zdobyła kilka wyróżnień, a teraz nagrodę otrzymały „Ślady na śniegu”.

- „Odmrożenie” pocovidowe spowodowało że zaczęło coś się dziać. Ostatnie pół roku było „zamrożone”, a dziś jest książka, słuchowisko, co mnie oczywiście cieszy. Nagrody są bardzo ważne, ale jest granica, której nie można przekroczyć – nie można pisać, grać dla nagród.

- Pomówmy o nagrodzonym słuchowisku. O czym są „Ślady na śniegu”?

- To historia Bogumiła Linki, który został pobity przez Niemców w Szczytnie i jego towarzysze walki o polskość Warmii i Mazur wiozą go samochodem do Olsztyna do szpitala, w którym Linka zmarł. To historia drogi między Szczytnem a Olsztynem; bohaterowie przemierzają lasy i miasteczka, rozważając kwestie walki niepodległościowej w bardzo przegranej sprawie. Oczywiście jeszcze tego nie wiedzieli, bo akcja toczy się w 1920 roku, jeszcze przed plebiscytem, ale czuli, że szanse mają marne. To historia wprawdzie zmyślona, ale oparta na faktach, bo takie zdarzenie miało miejsce.

- Dlaczego wybrał pan tę smutną, a w zasadzie tragiczną historię?

- Bo ten mężczyzna miał pecha, nieszczęście do historii polskiej. Umarł dla przegranej sprawy, jego rodzina miała kłopoty tragiczne w skutkach, po wojnie komuniści nie oddali mu hołdu bo im nie pasował politycznie. Dopiero wiele lat po śmierci stał się patronem ulicy w Olsztynie. Uważam, że ten głos jest za mało słyszalny a misją pisarza jest oddawanie głosu tym, których nie słychać lub ich głos jest zbyt słaby. Wracając do Linki, zastanawiałem się, skąd się bierze takie silne przekonanie, aby walczyć za kraj, skąd się bierze ta motywacja. Takie pytania pojawiają się szczególnie przy rocznicach powstania warszawskiego - czy obecne pokolenie wzięłoby broń do ręki? Fajne jest, że pytamy o sprawy lokalne, nie musimy sięgać do powstania warszawskiego. Linka miał tę odwagę. Takich ludzi było dużo. Nie wiem, co ja bym zrobił?

- No właśnie, co pan by zrobił?

- Dobre pytanie! Mam wobec niego pokorę. Łatwo tu rzucać hasłami, a ja mam dwójkę małych dzieci i nie jest łatwo powiedzieć - idę ginąć! A z drugiej strony jako Polak w podbitym kraju byłbym człowiekiem 2. kategorii jak nie 3. albo skazanym na eksterminację tylko za pochodzenie. O tym też czasami piszę.

- Wróćmy do gali. Jak się pan czuł odbierając nagrodę?

- To moja druga nagroda tego typu, 2 lata temu nagrodzono mój tekst słuchowiska "Zachwyceni", opowiadający o objawieniach gietrzwałdzkich, więc nie były to już emocje pierwszego razu. Miło mi było, że mogłem dwa słowa powiedzieć, to była też spora podróż na trasie Olsztyn - Zamość.

- Trudno się pisze słuchowisko radiowe?

- Nie. Radio Olsztyn miało na to budżet, zamówiło tekst i to była znakomita sytuacja dla osoby piszącej. Nie powstało bowiem słuchowisko do szuflady. Tekst pisany na zamówienie traktuję jako zadanie rzemiosła pisarskiego, ale jednocześnie, aby obronić samego siebie - nie pisać na kolanach, z tezą, dogmatem broń Boże, tylko aby czytelnik, słuchacz nie miał poczucia, że czyta coś na zamówienie. Tego, jako człowiek piszący, nie darowałbym sobie, to byłoby nie fair. Zarówno o Gietrzwałdzie jak o plebiscycie pisałem z przekonaniem, że nie popełniam fałszu. To nie miał być panegiryk, tylko to, co sam chciałbym przeczytać lub posłuchać.

***

Gala XX Festiwalu Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry” odbyła się 20 września w Zamościu.

Łukasz Staniszewski uhonorowany został również nagrodą marszałka województwa warmińsko-mazurskiego w dziedzinie kultury. Gala inaugurująca Rok Kulturalny w naszym regionie miała miejsce 30 września w Centrum Spotkań Europejskich "Światowid" w Elblągu.

Małgorzata Hołubowska