Wybieramy partycypację

dr inż. Jacek Michalak
Rozmowa z dr. inż. Jackiem Michalakiem, prezesem Zarządu Uczelnianego Związku Nauczycielstwa Polskiego UWM, o najważniejszych zmianach wprowadzanych w uczelnianym regulaminie pracy.

- Panie doktorze, obowiązujący na naszej uczelni regulamin pracy będzie modyfikowany. Związki zawodowe uczestniczą w tych pracach. Jakie najważniejsze zmiany nas czekają?

- W dotychczasowym regulaminie nie do końca jest sprecyzowana definicja pracy zdalnej. Takich regulacji tam brak, a dobrze byłoby, aby się znalazły w przypadku konieczności sięgnięcia po taką formę pracy. W związku z tym rozważamy, czy w tym przypadku nie należałoby dokonać nowelizacji uczelnianego regulaminu pracy. Druga rzecz, to regulamin wynagradzania pracowników Uniwersytetu. Obecny regulamin obowiązuje do 30 kwietnia 2021 roku. Myślę, że zarówno pracodawcę jak pracowników ten regulamin nie za bardzo satysfakcjonuje. Szczególnie zależy nam nie tylko na dywersyfikacji kwot zaszeregowania, ale także na wytyczeniu ścieżki kariery pracownika. Istotne jest, żeby osoba już zatrudniona w naszej uczelni, jak również przychodząca do pracy wiedziała, co może osiągnąć i jakie warunki spełnić, aby otrzymać określone stanowisko i odpowiednie do tego wynagrodzenie.

- Czy prace nad regulaminem poprzedziły jakieś ankiety lub badania wśród pracowników?

- W poprzedniej kadencji były prowadzone badania naukowe związane z wartościowaniem stanowisk pracy. To bardzo pomocne narzędzie, które określa przydatność tych stanowisk do wykonywania działań na rzecz pracodawcy, czyli uczelni. Ale to tylko pierwszy krok. Należałoby zastanowić się nad przeprowadzeniem audytu którego celem byłaby odpowiedź, czego oczekują pracownicy, jakie mają kompetencje, a jakie są niezbędne na określonych stanowiskach. Pozwoliłoby to określić, w jakim zakresie powinni oni otrzymać wsparcie – np. w formie szkoleń i kursów. Oczywiście my związkowcy nie możemy niczego żądać, możemy tylko postulować takie rozwiązania.

- Czy związki mają szczególne plany w związku z nowymi władzami naszego Uniwersytetu?

- Z wypowiedzi nowych władz rektorskich wnioskujemy, że bardzo prawdopodobna jest zmiana stylu zarządzania uczelnią na model bardziej partycypacyjny. W tym zakresie rola związków może być jeszcze istotniejsza niż do tej pory. Ze względu na to, iż spodziewać się należy restrukturyzacji uczelni, chcielibyśmy, aby w wyniku tego procesu nie dochodziło do zwalniania pracowników. Jesteśmy zdania, iż w pierwszej kolejności powinniśmy szukać dla nich miejsc pracy tam, gdzie byliby potrzebni w obrębie naszej uczelni. To oczywiście wiąże się z przygotowaniem takiego pracownika do nowych zadań, które będzie wykonywał na innym stanowisku pracy oraz doskonalenie jego umiejętności i kompetencji, aby ta praca była bardziej efektywna. I w tym też mógłby pomóc nam audyt. To także wiąże się ze sposobem rekrutacji nowych pracowników.

- Czy wszystkie organizacje związkowe na uczelni wspólnie pracują nad zmianami?

- W ZNP staramy się prowadzić politykę współpracy i współuczestnictwa z innymi związkami w negocjacjach z władzami uczelni. Bardzo często przedstawiamy władzom już uzgodnione stanowisko wszystkich związków. Staramy się nie działać indywidualnie.

- Wróćmy do pracy zdalnej. Czy ta forma wejdzie na stałe do regulaminu pracy na UWM?

- Pytanie jest zasadne. Warto zapytać, czy w ogóle w polskim kodeksie pracy znajdzie się praca zdalna. Na razie jest ona bardzo ogólnie zdefiniowana. Poza tym, praca zdalna na uczelni i w przedsiębiorstwie to dwie różne czynności. Jeśli czas pandemii będzie się wydłużał, praca zdalna powinna zostać uregulowana również wewnętrznymi przepisami. Moim zdaniem powinniśmy kodyfikować możliwe w przyszłości zdarzenia i wprowadzać do regulaminu, aby później nie było żadnych wątpliwości. To ułatwia współdziałanie i pracownikowi, i pracodawcy.

- W przypadku pracy zdalnej pracodawca powinien zabezpieczyć pracownikowi stanowisko pracy.

- Zgadza się. I to już się dzieje. Na przykład na moim Wydziale Nauk Ekonomicznych, jeśli pracownik nie miał dostępu do komputera, mógł przyjść do pracy i otrzymywał do dyspozycji komputer lub laptop z możliwością wykorzystania w domu. W przypadku nauczycieli akademickich, praca zdalna nie zawsze jest rozwiązaniem optymalnym. W okresie pandemii, jeżeli ten będzie się przedłużał, zapewne wykłady jak i część ćwiczeń prowadzone będą w takiej formie. Należy jednak pamiętać, że bezpośredniego kontaktu nauczyciela ze studentem to nie zastąpi. Ta tradycyjna forma prowadzenia zajęć powinna być utrzymana. Przynosi ona korzyści obu stronom, pozytywnie wpływa na jakość kształcenia.

- Pomówmy o przygotowywanym regulaminie oceny pracownika.

- Prace nad nim trwają. Związki jeszcze nie otrzymały do konsultacji projektu tego regulaminu. Wiemy, że są pewne kwestie, którymi warto się bliżej zająć i być może je skorygować. To jest duże wyzwanie. W zasadzie mamy trzy najważniejsze zadania: modyfikacja regulaminu wynagradzania, opracowanie regulaminu oceny okresowej pracownika i decyzje ze sfery socjalnej - jak rozdysponować środki z funduszu socjalnego oraz wynagradzanie pracowników, przede wszystkim nie będących nauczycielami akademickimi. Wzrost przeciętnego poziomu cen w gospodarce rodzi presję na wzrost płac, ale w takim przypadku wzrost wynagrodzeń nigdy nie nadąża za wzrostem cen.

Ponadto należy zauważyć, iż nowy pracownik, przychodząc do pracy na uczelnię często otrzymuje wyższe wynagrodzenie niż pracownik z wieloletnim stażem. Generalnie rzecz ujmując, następuje spłaszczenie uposażeń pracowników. Jest to niekoniecznie efektem polityki płacowej uczelni, ale też, a może przede wszystkim polityki rządu. ZNP zamierza negocjować z władzami, aby proces ten zatrzymać. Chodzi o to, aby bardziej doświadczeni pracownicy na tym nie tracili, co mogłoby skutkować chęcią ich odejścia z pracy, na czym na pewno straciła by cała uczelnia. W opinii ZNP dobrze byłoby, gdyby pojawiły się określone stawki zaszeregowania na poszczególnych stanowiskach. Pomocny w ich określeniu, a także warunków, jakie musi spełnić pracownik, aby zostać przeniesiony do kolejnej grupy zaszeregowania, mógłby być wcześniej wspomniany audyt.

- Wiemy, że rząd przeznaczył pieniądze także na wsparcie uczelni w czasie pandemii. Czy nasz Uniwersytet skorzystał z pieniędzy gwarantowanych z tzw. tarcz antykryzysowych?

- Tak, z tego co się orientuję Uniwersytet otrzymał środki finansowe z ministerstwa jako wsparcie w czasie pandemii. Zostały one przekazane do dyspozycji poszczególnych jednostek organizacyjnych uczelni na zasadach, na których redystrybuowane sią środki uzyskane przez uczelnię z subwencji. Część tych pieniędzy została użyta na zakup środków do dezynfekcji.

Małgorzata Hołubowska

w kategorii